We wtorkowe przedpołudnie 12.01.2010r. odwiedzili naszą szkołę przedstawiciele Wspólnoty Cenacolo z Koszalina.
Historia Wspólnoty bierze swój początek w sercu siostry Elwiry, gdy jako czwarte z siedmioroga dzieci wychodziła z rodzinnego domu na ulice w poszukiwaniu swojego ojca alkoholika, gdy wychodziła na wezwanie sąsiadów, którzy wołali kogoś z rodziny, aby przyprowadzić go do domu. Sama Elwira przyznaje, że wstydziła się swojego ojca i było jej ciężko.
Odpowiadając na wezwanie do powołania zakonnego wybaczyła swojemu ojcu. Wybaczenie uleczyło rany jej serca, a tam gdzie było zranienie, wyrosła miłość i troska do ludzi cierpiących. Ta miłość otworzyła jej oczy na młodzież ulicy, która podążała drogą wyniszczenia i zguby. Nie mogła patrzeć spokojnie na bezradnych młodych ludzi, skazanych na śmierć, odrzuconych przez wszystkich., Siostra Elwira Petrozzi, która w 1983 roku założyła w Saluzzo we Włoszech pierwszy dom dla Wspólnoty, tłumaczy że "Cenacolo" (z włoskiego "Wieczernik") oznacza bycie z Panem.
- Bo to właśnie Bóg układa dla każdego z nas najwspanialszy scenariusz życia - podkreśla. - On najlepiej wie, czego potrzebujemy. On także jest najlepszym psychologiem i najlepszym lekarzem.
Ci, którzy są w Cenacolo dwa, trzy lata, zaczynają rozumieć te słowa. Zapytani o program Wspólnoty, z przekonaniem odpowiadają, że każdy z nich zdobywa go na kolanach.
Dwaj przedstawiciele wspólnoty opowiedzieli historię swojego życia, swą walkę z uzależnieniem narkotykowym oraz opowiedzieli o tym w jaki sposób udało im się zerwać z tym groźnym nałogiem.
Spotkanie zorganizował ksiądz Robert Stwora.








